Efekt niedzieli. Dlaczego czasem warto ubrać się „dla siebie”? Dziś wpadła do mnie sąsiadka. Spojrzała na mnie, uśmiechnęła się szeroko i powiedziała: – Iza, jak ty pięknie wyglądasz! A ja, nie zastanawiając się zbyt długo, odpowiedziałam jej najprostszą prawdą: – No, niedziela jest! Ta krótka rozmowa przy drzwiach skłoniła mnie do refleksji. Dlaczego potrzebujemy specjalnego dnia w kalendarzu, żeby sięgnąć po coś, w czym czujemy się dobrze i wyglądamy olśniewająco? Magia niedzielnego ubrania Kiedyś wszystko było prostsze. Niedziela to był czas na odświętny strój, wizytę w kościele, rodzinny obiad i spacer. Dziś, w erze dresów i pracy zdalnej, granice między dniami tygodnia zatarły się. Nasza codzienność stała się wygodna, ale też trochę szara. I nagle nadchodzi ona. Niedziela. Dzień, w którym zwalniamy tempo. Kiedy zrzucamy nasze „robocze” ubrania lub rozciągnięte domowe bawełny i zakładamy coś ładniejszego, dzieje się magia. Nie robimy tego dla szefa, klientów ani na wielkie wyjście...